If i wan a angel, i would fly away.
I would spread my wings, and reach the most far heaven.
Earth is my cage, heaven gives me freedom.
I wanna go there, and stay in clouds forever.
Pewnego dnia odejdziemy stąd.
Śmierć pod ręke weźmie nas
Cieszmy sie, póki mamy czas
Żyjmy, póki w nas młodości blask
Liczy sie ta chwila, żyj teraz
Jutra nie ma
Pokaże ci życie, jakiego nikt inny ci nie da
Korzystaj z tego, zielone światło ode mnie masz
Baw sie życiem, wykorzystaj je na maksa
Nie bój sie
Wspomnień nikt nie może ci zabrać
Nie jestem aniołem, czuje na sobie twój wzrok
Widze że tu jesteś, że pilnuje mnie ktoś
Skrzywdzić mnie nie dasz
Nie opuścisz w potrzebie
Nie, zostań, jeszcze nie czas
Podziękuje ci za to w niebie
Kiedy płacześ, ja to czuje
Gdy sie śmiejesz, razem z tobą sie raduje.
Gdy jest ci źle, pocieszenie zsyłam
Do nieba bram kroku ci dotrzymam
Gdy dzwonisz w środku nocy, nie odmówie pomocy
Nie powiem, że zzuce słuchawką
Powiem ci tylko, że zapaliłaś w mym życiu światło
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz