Znalazłem dla nas dom na całą wieczność. Tam daleko, 1000 mil za horyzontem. W miejscu gdzie zło włochatej stopy nie postawi. W miejscu gdzie nikt nas szczęścia nie pozbawi.
Czernią sie bielą tam na niebie chmury, wkomponowane w idealny błękit nieba.
Zielenią zaś czerwieni trawa. Miękka, kiedy na niej leżymy, trzymając sie czule za ręce.
Koło jeziora, przy pomoście małym stoi przytulna drewniana chatka. Na werandzie oświetlonej zachodzącego słoñca promieniami czekam, wpatruje sie w dal. Czy przyjdziesz? Czy zapomniałaś? Linią 2 światów oddzieleni, trudno tak żyć choć nie tracę nadziei. Czy zobaczę cie, czy na zawsze odeszłaś? Czy spotkamy sie, czy cierpieć mam samotnie? Jeśli wrócisz kochać cie będe bardziej. Nie skrzyczę, nie uderze, nie zostawie. Nasze miejsce, możemy być nieśmiertelni. Mogę trzymać cię w ramionach, obiecać że nigdy nie puszczę. Wspaniałe chwilę mogà wiecznie trwać. Mogę na zawsze z tobą żyć, śnić i kochać
Czernią sie bielą tam na niebie chmury, wkomponowane w idealny błękit nieba.
Zielenią zaś czerwieni trawa. Miękka, kiedy na niej leżymy, trzymając sie czule za ręce.
Koło jeziora, przy pomoście małym stoi przytulna drewniana chatka. Na werandzie oświetlonej zachodzącego słoñca promieniami czekam, wpatruje sie w dal. Czy przyjdziesz? Czy zapomniałaś? Linią 2 światów oddzieleni, trudno tak żyć choć nie tracę nadziei. Czy zobaczę cie, czy na zawsze odeszłaś? Czy spotkamy sie, czy cierpieć mam samotnie? Jeśli wrócisz kochać cie będe bardziej. Nie skrzyczę, nie uderze, nie zostawie. Nasze miejsce, możemy być nieśmiertelni. Mogę trzymać cię w ramionach, obiecać że nigdy nie puszczę. Wspaniałe chwilę mogà wiecznie trwać. Mogę na zawsze z tobą żyć, śnić i kochać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz