środa, 27 marca 2013

Byłaś moja na wieczność

W oczekiwaniu na moje urodziny napisałem dla was wiersz :)  W niedziele kończe 17 lat, jakby ktoś nie wiedział :) Nie dostałam od was narazie żadnej kartki, maila ani nic ale mam nadzieje że coś mi wyślecie. Z góry dzięki :) Tym czasem, co myślicie o tym...?

Byłaś moja na wieczność

Dziadek Mróz chodzi po moim ciele
twoja miłość już mnie nie ogrzeje.
Opuściłaś, zostawiłaś, porzuciłaś i co jeszcze?
Siedzę samotny, zalewam sie łez deszczem 
 Byłaś gorącym słoneczkiem, witając mnie rano co dnia
Byłaś cieplutką kawą, gdy nagle chciało mi sie spać 
Byłaś moim natchnieniem, gdy sił i chęci do życia brak
Byłaś dla mnie kimś więcej, lecz to był stracony czas
Byłaś tylko moja, 
na wieczność zatrzymać cie chciałem 
Żyłem w urojeniu,
że cię strace, nie wiedziałem
Powiedziałaś, że już nie chcesz mieć ze mną nic wspólnego
Ja na to, że chciałem dla nas szczęścia wiecznego
Odeszłaś, widziałem cie wtedy ostatni raz
Ja z pustką w sercu, zniszczyłaś mój piękny świat
  Teraz siedzę sam, spoglądając w gwiazdy na niebie
Jedna z nich zgasła, świeciła wyłącznie dla ciebie 
 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz