Gdzieś na półce go znalazłem, cały w kurzy, zaniedbany.
Leżał samotny, tylko o tobie pamięta, przeze mnie zgubiony, zapomniany.
Biorę do ręki. Już dawno zapomniane, nagle te wspomnienia wracały.
Poznałem cie, mieliśmy 15 lat. Niby zwykła koleżanka, ale zmieniłas mój świat.
Serce szybciej bije, mimowolnie uśmiecham sie
Po chwili już wiem : Tylko ciebie chce
Tak mijały miesiące, codziennie byłaś ze mną.
Chodziliśmy po parku, pamiętam niejedną noc bezsenną
Ty dawałaś mi siłę, by móc mocniej żyć
Sprawiałaś że przy tobie całą wieczność chciałem być
Pierwszy pocałunek, moment który zmienił mnie
Wtedy już wiedziałem, że nie opuszczę cię
Pewnego wieczoru dałaś mi ten złoty skarb
Zdjęłaś sobie z ręki, dla ciebie był nic nie wart
"Oddasz mi kiedyś w niebie" tak powiedziałas do mnie
Tej gwarancji na wieczność nigdy nie zapomnę
Mówiłaś że do końca razem życie przeżyjemy
Że jesteśmy za silni i nigdy nie zginiemy
Że sie tobą zaopoiekuję - tak odpowiedziałem
Jednak pewnej strasznej rzeczy sie nie spodziewałem
Kiedyś dzwonię do ciebie, telefon : cisza, milczy
Zastanawiam sie, dlaczego nikt go nie słyszy
Następnego dnia spotkałem twoją mamę
" Ona zniknęła, nie ma jej : takie słowa usłyszałem
Wiele dni cie szukano, ja też nie przestawałem
Miałem nadzieję że wrócisz, Dla ciebie sie nie poddawałem
Po kilku miesiącach, ta nadzieja gdzies odeszła.
Już nigdy cie nie spotkałem. Byłaś cząstką mego serca
Nie wiem co sie stało, jakie licho cie zabrało
Wiem tylko że ukochaną dziewczynę mi odebrano
Został tylko ten łańcuszek, lecz o nim zapomniałem
Wiele dziewczyn poznałem, o tobie nie pamiętałem
Dopiero ten mały skarb o tej jedynej mi przypomniał
Ocieram z oka łzę, odkładam go i tęsknie
Może w snach spotkamy sie, może powiesz mi coś więcej
Dlaczego cie tu zabrakło, co było nie tak
Czy jeszcze mnie, kochasz choć minęło wiele lat?
Muszę dalej żyć, narazie jestem sam
Łańcuszek dalej czeka, w złożonej obietnicy trwam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz